Świadek wypadku musi pomóc…

Powinniśmy być przygotowani na to, że jako potencjalny świadek wypadku drogowego mamy obowiązek pomóc. Z pewnością dobrze jest mieć w aucie apteczkę, a także znać przynajmniej podstawy udzielania pierwszej pomocy.

Często bywa tak, że to właśnie od świadka wypadku drogowego zależy, czy osoba, która została poszkodowana przeżyje. Pamiętajmy, że każdy ma obowiązek ratować człowieka w przypadku gdy ulegnie on wypadkowi, nie tylko z moralnego punktu widzenia, lecz także prawnego.

Co jest powodem, że tak duża liczba kierowców z różnych przyczyn nie tylko nie udziela pierwszej pomocy, ale nawet się nie zatrzyma po to by sprawdzić co się właściwie stało? Jedna z przyczyn to tzw. rozproszenie odpowiedzialności, co oznacza, że kierowcy liczą na to, że zajmie się wypadkiem ktoś inny. Nie chcą zeznawać, spieszą się, nie chcą ponosić konsekwencji za ewentualne pogorszenie stanu osoby, która została poszkodowana. A najgorsze jest chyba w tym wszystkim to, że nawet gdyby chcieli pomóc takiej osobie i przeprowadzić np. reanimację, to nie będą potrafili.

Kim chcielibyśmy być? Biernymi widzami czy bohaterami?

Realia są takie, że mało która osoba wie, jak ma się zachować, a znaczna część świadków pełni jedynie rolę widzów, którzy nie dość, że nie pomagają to często przeszkadzają w udzielaniu pierwszej pomocy. Jeśli na miejscu, w którym doszło do wypadku jest osoba na to przygotowana, musi powiedzieć o tym dobitnie i głośno, a także poprosić świadków o pomoc w niektórych czynnościach.

Mamy obowiązek pomóc!

Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić jest zabezpieczenie samochodów oraz miejsca wypadku. Wyłączmy silnik rozbitego pojazdu, konieczne jest włączenie świateł awaryjnych auta albo ustawienie odblaskowych trójkątów ostrzegawczych. Należy również zawiadomić odpowiednie służby, czyli pogotowie ratunkowe oraz policję, po czym rozpocząć udzielanie pomocy ofiarom wypadku.

Nie wszyscy o tym wiedzą lub pamiętają – jednak pierwsza pomoc to nasz obowiązek. Obowiązek nie tylko moralny lecz również prawny. Według artykułu 162 kodeksu karnego:

„Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Możemy uratować komuś życie

To prawda, że większość wypadków powoduje tylko nieznaczne obrażenia, jednak zdarzają się i takie, w których tylko szybka reakcja osób postronnych zadecyduje o czyimś życiu albo śmierci. Do najczęstszych przyczyn śmierci ofiar wypadków drogowych dochodzi z powodu niedotlenienia, które wiąże się z zatrzymaniem oddychania. Od chwili zatrzymania oddychania do momentu, gdy ustaną całkowicie czynności życiowe zazwyczaj mijają nie więcej niż cztery minuty, z tego powodu tak ważna jest szybka reakcja. Realia są takie, że świadkowie często po prostu nie podejmują próby reanimacji, gdyż po prostu nie są pewni co powinni zrobić, a także obawiają się, że swoimi działaniami mogą zaszkodzić rannemu. Pamiętajmy o tym, że kiedy ratujemy ludzkie życie, możemy poświęcić dobra materialne, a skarb państwa ponosi w takiej sytuacji odpowiedzialność.

Jako świadkowie wypadku drogowego zobowiązani jesteśmy do udzielenia pomocy jego ofiarom. Jest to obowiązek nie tyko moralny ale i prawny.

Przeczytaj poprzedni wpis:
18 edycja DNI JAPONI

Wraz z  SKN Gospodarki i Kultury Japońskiej i z SKNem Motoryzacji serdecznie zapraszamy na XVIII edycję DNI JAPONI , wydarzenie...

Zamknij