Czujniki TPMS obowiązkowe!

Na początku listopada tego roku wejdzie w życie przepis, który związany jest z obowiązującym systemem monitorującym ciśnienie w oponach. Ta dyspozycja unijna z pewnością nie ucieszy właścicieli wszystkich nowych samochodów, które są sprzedawane na terenie Unii Europejskiej, bowiem wiąże się to z dłuższym i droższym procesem wymiany opon.

W jaki sposób działa system TPMS?

System ten informuje kierowcę o spadku ciśnienia w oponach. W takich samochodach jak BMW, Lexus, lub Mercedes jest on montowany fabrycznie od kilku już lat. Dane z czujników (umieszczonych przeważnie koło wentyla) przekazywane są za pośrednictwem fal radiowych i pojawiają się na tablicy rozdzielczej lub ekranie monitora pokładowego. Dzięki temu na bieżąco kierowca ma dokładną kontrolę ciśnienia w każdej z opon.

W niektórych samochodach należących do klasy średniej, szczególnie w modelach pojazdów z grupy VAG, stosuje się inny, pośredni system TPMS. W tym przypadku wykorzystuje się do pomiarów stosowane w systemach ESC i ABS czujniki prędkości kół. Poziom ciśnienia w oponach oblicza się na podstawie obrotów lub wibracji kół. Ten system jest tańszy, jednak trzeba mieć na uwadze, że kierowca otrzymuje informację o spadku ciśnienia dopiero w chwili, kiedy różnica wynosi dwadzieścia procent w stosunku do stanu początkowego.

Każdy nowy samochód sprzedawany na terenie UE od 1 listopada, musi zostać zaopatrzony w system TPMS, dzięki któremu kierowca będzie mógł właściwie kontrolować, ważne przecież dla komfortowej, bezpiecznej i ekonomicznej jazdy ciśnienie w oponach. Ciśnienie, które jest zbyt niskie nie dość, że prowadzi do szybszego zużycia opon, to jeszcze negatywnie wpływa na właściwości trakcyjne i oczywiście zwiększa spalanie.

Czy wymiana opon będzie droższa i dłuższa?

Kierowcy przygotowujący się do zmiany ogumienia, a korzystają z systemu TPMS, powinni poinformować o tym zakład wulkanizacyjny. Jeżeli planujemy wymianę tylko opon (cały rok używamy jednego kompletu obręczy oraz czujników ciśnienia) serwis opon nie ma obowiązku wykonywać żadnych dodatkowych czynności, jedynie konieczne jest zachowanie wyjątkowej ostrożności w czasie demontażu, po to, by nie uszkodzić mechanicznie czujnika. Jednak konieczna będzie ocena czujników zanim rozpocznie się demontaż opon (pomiar temperatury i ciśnienia, stan baterii, siła sygnału, itd.)przy wykorzystaniu specjalistycznego urządzenia.

Właściciele pojazdów wyposażonych w system TPMS powinni się już teraz przygotować na większy koszt montażu opon. Cena może wahać się w granicach 50 – 100 zł, zależne jest to od serwisu. Poza tym czas, w jakim usługa zostanie wykonana nieznacznie się wydłuży. Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie zakup drugiego kompletu kół. Dzięki takiemu rozwiązaniu skrócimy czas sezonowej wymiany opon, poza tym zmniejszymy także ryzyko uszkodzenia czujników podczas tych czynności. Kiedy podejmiemy decyzję o sezonowej wymianie kompletnych kół (zimą zastosujemy drugi zestaw obręczy oraz czujników) konieczne jest zresetowanie systemu TPMS, co pozwoli komputerowi pokładowemu rozpoznać zupełnie nowe czujniki w kołach. I tak po raz kolejny okaże się, że jest niezbędne specjalistyczne urządzenie, które obecnie ma zaledwie niecałe 20 % serwisów ogumienia.

Jeżeli chodzi o koszty związane z serwisowaniem czujników ciśnienia, to największe będą, kiedy konieczna okaże się wymiana jednego z nich. Kierowca powinien być przygotowany na wydatek około 300 zł za nowy czujnik i dodatkowo koszty montażu oraz aktywacji, oczywiście niezależnie od tego czy czujnik przestał działać z powodu mechanicznego uszkodzenia lub rozładowanej baterii.

Przeczytaj poprzedni wpis:
18 edycja DNI JAPONI

Wraz z  SKN Gospodarki i Kultury Japońskiej i z SKNem Motoryzacji serdecznie zapraszamy na XVIII edycję DNI JAPONI , wydarzenie...

Zamknij